Lakiery kupione tutaj: link
Arte Clavo to lakiery z kolorówką Gelish, są praktycznie jednakowe jak odpowiadające im oryginały, wzorniki można sobie odszukać w google wpisując „nr + gelish”
Lakiery są dosyć gęste, trochę mnie to zasmuciło, bo nie przepadam za takimi, ale po przetestowaniu okazuje się, że fajnie się nimi maluje i pięknie się poziomują.
Nr 1530 (Gelish Sugar N’Spice & Everything Nice) – piękny różowy kolor, taki „barbie pink”, krycie 3 warstwy, jest śliczny, bardzo go lubię 🙂 
 
Nr 1415 (Gelish Diva) – piękny fiolet z mnóstwem drobinek, krycie 3 warstwy
 
Nr 1473 (Gelish Amazon Flirt) neonowa zieleń, półtransparentna, trzeba dać sporo warstw do pełnego krycia, ok 4-5, troszkę się rozczarowałam tym kolorem
 
Nr 1594 (Gelish Kiss Me, I’m a prince) piękna mięta, krycie 2 warstwy 
 
Nr 1475 (Gelish Tiki Tiki Laranga) neonowa czerwienio-pomarańcz, cudowny kolor <3 krycie 2 warstwy, uwielbiam go <3 
 
1348 (Gelish Black Shadow) – klasyczna czerń, krycie 2-3 warstwy, całkiem niezły, ale chyba wolę czarny CND w bordowej buteleczce
Wybaczcie wzorniki, ale są po przejściach :p 
 
Z lakierów Arte Clavo jestem ogólnie zadowolona, bardzo dobrze trzymają się na bazie proteinowej Indigo czy też bazie Mshare z aliexpress. 
Hybrydy ściągam frezarką, więc nie wiem jak z odmaczaniem.

Leave a Reply

Dodaj komentarz