Pomadki Imagic na grupie makeup maja bardzo dobre opinie, więc i ja skusiłam się na zakup.

Kosztowała ok $2 i można ją kupić tutaj

Do wyboru mamy opcję z konturówką jak i bez, ja wzięłam samą pomadkę w kolorze nr 07.

Do tej pory moimi ulubieńcami były pomadki Popfeelale okazuje sie, że Imagic są równie fajne.

Pierwsze podejście do tej pomadki nie było zbyt udane, nie przypadła mi do gustu, lepiła się i jakaś dziwna była. Być może nałożyłam za grubą warstwę, bo postanowiłam dać jej jeszcze jedną szansę. Bardziej przyłożyłam się do aplikacji – zdecydowanie polecam nakładać cieniutką warstwą, a potem w razie czego dołożyć kolejna. Tym razem mile się zaskoczyłam, pomadka szybko zaschła na ustach, nie lepiła się. Ma bardzo delikatny zapach, który niczego mi nie przypomina :p

Bardzo fajnie się trzyma, jednak po posiłku poprawka konieczna.

Do zmywania polecam jakiś olejek, czy specjalny płyn do demakijażu wodoodpornych kosmetyków, ponieważ woda z mydłem za bardzo jej nie rusza. U mnie w tym celu sprawdzają się również  nawilżane chusteczki dla dzieci.

Pomadka przyszła zapakowana w kartonik, gdzie podany jest skład, więc za to duży plus. Jak widać ważność to tylko 6 miesięcy po otwarciu, no raczej nie dam rady jej zużyć w tym czasie, ma dosyć dużą pojemność – 8ml.

Kolor ciężko mi było uchwycić na zdjęciu, wpada trochę w bordowe tony, a według mnie na żywo jest to bardziej odcień brudnego różu. 

Ogólnie pomadka jest całkiem fajna, jednak uważam, że Popfeel trochę lepiej wyglądają na ustach (bardziej naturalnie?) , niestety nie mają tak fajnego wyboru kolorów jak Imagic, więc coś za coś 🙂 

Leave a Reply

Dodaj komentarz