Mam troszkę mieszane uczucia do tanich wynalazków bez żadnej nazwy, no ale się skusiłam i chyba nie żałuję 😉 

Lakiery kupiłam tutaj

Buteleczki są plastikowe. Nie ma na nich żadnej nazwy, składu, zero napisów. Według opisu majfrenda mają pojemność 7 ml z czego lakieru jest ok 5ml, więc by się zgadzało, bo nalane są mniej więcej do połowy.  Myślę, że to wszystko wyjaśnia skąd ich taka niska cena – w promocji ok $0,89.

Z podobnych lakierów posiadam jeszcze Rosalind i Fairy Glo, więc mogę je trochę porównać. Hybrydy bez nazwy są nieco mniej gęste, wszystkie kolory na mlecznym wzorniku pokryły mi po dwóch warstwach, na paznokciach dla pewności trzy. Rosalind mają krycie bardzo podobne, Fairy Glo moim zdaniem pod tym względem wypadają nieco lepiej, bo na paznokciach w zupełności wystarczą dwie warstwy. Wszystkie kolory oprócz nr 029 pięknie się mienią zwłaszcza w sztucznym świetle, naprawdę cudny efekt, bardzo mi się podoba. Nr 029 jest troszkę dziwny, nie ma takich świecących drobinek brokatu jak reszta kolorów. Pędzelki są całkiem fajnie, lakier nakłada się nimi dosyć wygodnie. Trzymają się bardzo fajnie, chociaż ja nie mam z tym większych problemów kiedy używam bazy i reinforce Mshare. Nie wiem jak odmaczanie, bo do ściągania używam frezarki.

Moim zdaniem lakiery są bardzo fajne, myślę, że spokojnie mogą zastąpić droższe Fairy Glo. Takich brokatowych kolorów raczej nie używa się zbyt często i zazwyczaj są jedynie akcentem całego manicure. Myślę, że fajnie mieć 2 różne kolory w cenie jednego 🙂 

Leave a Reply

Dodaj komentarz