Moje paznokcie Paznokcie Recenzja

Moje paznokcie – VenaLisa 939

610 Views

Witajcie 🙂

Od moich poprzednich „moich paznokci” minęły ponad 3 tygodnie. Jestem w szoku. :p To chyba mój rekord noszenia tego samego mani, akurat trafił się urlop, wyjazdy, więc nie miałam możliwości na zmiany. Na szczęście wszystko pięknie się trzymało, co możecie zobaczyć w recenzji reinforce PVADCOL 🙂

Dzisiejsze „moje paznokcie” składają się praktycznie z samych nowości. Jedyna stała rzecz to niezastąpiona baza Mshare i na razie nie mam odwagi zamienić ją na inną. Do utwardzenia moich naturalnych paznokci postanowiłam użyć słynnego żelu – galaretki VenaLisa . Skończyło się na tym, że drugą rękę utwardziłam szybko reinforce, bo zabrakło mi cierpliwości :p Ale to historia na drugi post, który popełnię mniej więcej za 2-3 tygodnię jak przetestuję trwałość żelu. No i w końcu przyszedł czas na cudny kobalcik od VenaLisa nr 939. Jeśli ktoś go ma to wie jaki jest wspaniały, a jeśli jeszcze nie macie to koniecznie zamawiajcie 😀 Boskie krycie juz po jednej warstwie, ale jakoś tak dziwnie mi było i dałam drugą dla pewności. :p Pięknie się poziomuje, konsystencja nie za gęsta, nie za rzadka. Lakierowy ideał <3 Na paznokciu serdecznym biały HNM nr 1433 dwie warstwy, potem na mokry top posypałam mój ostatni nabytek – brokacik od Born Pretty nr 4. Wyszedł taki fajny efekt szronu. Pyłek jest troszkę grubszy od przykładowo syrenki Indigo, a drobniejszy od efektów pixel. Mieni się na wielokolorowo co fajnie widać na czarnym wzorniku. Na końcu postu są zdjęcia, gdzie pokazuje jak wygląda wklepany we warstwę dyspersyjną topu, a także jako efekt szronu. Opakowanie ma pojemność 2g, a ostatnio trafiłam na podobne pyłki w cenie ok $0,50 za 1g. Zobaczcie tutaj, wydaje mi się, że nr HC01 będzie to samo co mój Born Pretty. Paznokieć środkowy to stempelek z płytki Nicole Diary ND-021 odbity białym lakierem Genailish. Chciałam przetestować nowy lakier Nicole Diary, ale gdzieś mi zaginął w akcji, znalazł się jak już skończyłam :p Płytka super, jak ktoś lubi motyw jednorożca to musi ją mieć 😀 Całość (oczywiście bez serdecznego :p )  wykończona topem no wipe VenaLisa. Top zapowiada się wspaniale, zachwyciła mnie jego konsystencja. Nie jest jakiś super gęsty, ale świetnie się go nakłada, nic nie spływa, ładnie się poziomuje. Błysk też super, recenzja za jakiś czas, jak trochę potestuję 🙂

Pyłek posypany na nieutwardzony top
Pyłek wklepany w warstwę dyspersyjną topu

2 Replies to “Moje paznokcie – VenaLisa 939”

  1. Witam. Mam takie pytanko co i jakich firm polecilabyś wrzucić sobie do pierwszego zamówienia żeby protestować chińskie produkty i pozytywnie się do nich przekonać ? Nie ukrywam niskie ceny kuszą a nie chciałbym się zarazić 🙂 na codzień używam takich firm jak Shellac,Indigo,Neo Nail i Mistero Milano ale warto otwierać się na nowe możliwości najlepiej z pomocą kogoś kto ma sporo doświadczenia w tym temacie. Także z góry dziękuję za odpowiedź 🙂 pozdrawiam

    1. Jeśli chodzi o bazę i top, to polecam Mshare,dla mnie najlepsze. A z lakierów kolorowych myślę, że warto spróbować VenaLisa, Mshare, z tańszych HNM, Monasi. Teraz w sumie nie mam takiej jednej ulubionej mark lakierów z ali, jest wiele fajnych i ciężko na jednych zaprzestać kupowanie 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *